Straciła córkę i mieszkanie. Twierdzi, że nowy właściciel lokalu ją zaszczuł ZDJĘCIA, WIDEO

Robert Gębuś
Dramat starszej kobiety i jej wnuka rozpoczął się kiedy zmarła jej jedyna córka. 71-letniej kobiety nie było stać na opłaty. Jej mieszkanie zlicytowano

W domu pani Krystyny Redmann piętrzą się kartony. Kobieta liczy się z tym, że w każdej chwili może przyjść nowy właściciel mieszkania i wyrzucić 71-latkę z wnukiem na bruk. Chociaż adwokat z Trójmiasta, który nabył mieszkanie nie ma jeszcze w ręku ani wyroku eksmisyjnego, ani narzędzi by eksmitować lokatorów na ulicę, to starsza kobieta twierdzi, że właśnie takich argumentów używa.

**Zobacz wideo:

**

Czytaj również:Sprzedał mieszkanie, nie dostał pieniędzy

Pani Krystyna jest kłębkiem nerwów, jej wkraczający w dorosłość wnuk wpada w depresję.Dramat rozpoczął się w momencie, kiedy pani Krystyna straciła jedyną córkę, na którą przepisała swoje mieszkanie. Kobieta doznała ciężkich obrażeń podczas wypadku w Pogorzelicach przed siedmioma laty. - Moja córka prowadziła firmę komputerową w Lęborku, wszystko dobrze szło - opowiada z płaczem pani Krystyna. - Stać ją było, żeby rozwinąć firmę, zaciągnęła kredyt, ten kredyt spłacała.Wszystko było dobrze, do momentu wypadku. Kobieta doznała poważnych obrażeń. - Miała połamany mostek, zmiażdżoną klatkę piersiową. Lekarz nie mógł zobaczyć serca - mówi łamiącym się głosem pani Krystyna. - Jak córka przestała pracować, te pieniążki, które jeszcze miała z firmy przeznaczyliśmy na jej leczenie, zanosiłam pieniądze z banku, żeby ratować tę sytuację. W końcu nie dało już rady, ona bez przerwy się dusiła. Któregoś dnia siedziała w pokoju i wypisywała rachunki. Powiedziała „mamusiu, słabo się czuję”. Zasłabła. Wnuk próbował ją reanimować. Przyjechało pogotowie. Okazało się, że dostała zatoru. Nie udało się jej uratować - opowiada ze szlochem pani Krystyna. - Miałam tylko tę jedyną córkę...i przez ten wypadek straciłam córkę, straciliśmy mieszkanie, straciliśmy wszystko. Sprawca wypadku, w którym ofiara była córka pani Krystyna, został skazany, ale rodzina nie zdecydowała się na proces cywilny o odszkodowanie. Nie mieli pieniędzy na adwokata.Tysiąc złotych emerytury miesięcznie, jakie zostawały pani Krystynie nie wystarczało na opłaty. Rosły długi, w końcu mieszkanie zajął komornik. Na licytacji nabył je adwokat z Trójmiasta za 113 tys. zł. Sytuacja i tak już bardzo zła, jeszcze się pogorszyła. Kobieta twierdzi, że nowy właściciel dzwonił do nich i domagał się zwolnienia lokalu. - Mówiłam mu, że potrzebuję wyroku eksmisyjnego, żeby otrzymać mieszkanie socjalne. Powiedział w sądzie, że jestem zamożna, żeby sąd mi nie dawał takiego mieszkania, bo każdy by tak chciał. Potem przyszedł do mnie do domu usiadł i powiedział, że mam iść do burmistrza i błagać go na kolanach o mieszkanie. - mówi z płaczem Krystyna Redmann. - Najbardziej obawiam się, że ten pan przyjdzie i nas wyrzuci z domu. Próbowałam powiedzieć to w sądzie a sąd przerywał mi i mówił: to nie jest istotą sprawy. Nie dał mi nic powiedzieć. A ten pan się jeszcze z tego śmiał...ten człowiek nas zaszczuł. Po nocach nie śpię, bardzo schudłam, jeść przez to nie mogę...ja wiem, że kupił to mieszkanie, że mu się ono należy, ale dlaczego w ten sposób postępuje?Kobieta ma orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Przeszła ciężką operację. W orzeczeniu ma zaznaczone że musi mieszkać w osobnym pokoju. - Ta pani ma prawo mieszkać w tym lokalu do momentu wyroku eksmisyjnego - mówi Witold Namyślak, burmistrz Lęborka. - Jeśli będzie taki wyrok, ten pan adwokat składa wniosek do miasta. Jeśli miasto nie zrealizuje tego wyroku, to płaci odszkodowanie właścicielowi. Jednak jeszcze wyroku nie złożył. Jak złoży, miasto się do tego odniesie i wskaże lokal socjalny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkanka
a wnusio ile ma lat,że nie może znaleźć pracy? ciągle szuka?
O
Obatel
Ludzie co za brednie!!!!!!!!!! Tak się kończą nieudane interesy i jak się bierze kredyty pod hipotekę!!!!!!!!! Nie ma nic za darmo, a wnusio niech się zajmie pracą - legalną! Już babcia zapomniała jak z wnusiem handlowali na allegro cegłami? A potem niewypał sklep komputerowy? Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma! Wnusio jest młody niech weźmie się za pracę!!!!
Dodaj ogłoszenie