Lębork. "Oddajcie mi dzieci!"- woła matka 5-letniej córki i 11-miesięcznego synka

Piotr FurtakZaktualizowano 
Ponad 70 plakatów z apelem o pomoc w poszukiwaniach dzieci rozwiesiła w Lęborku i Nowej Wsi Lęborskiej Małgorzata Wójkowska, matka pięcioletniej Zosi i 11-miesięcznego Maksymiliana.

O sprawie jako pierwsi napisaliśmy w poniedziałkowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego". Przypomnijmy, na początku lutego dzieci zostały odebrane pani Małgorzacie przez jej byłego partnera - ojca dzieci oraz dziadka maluchów. Od tego czasu matka nie miała kontaktu z córką i synem.

Wójkowska przygotowała dwa plakaty. Na jednym jest prośba do mieszkańców o pomoc w odnalezieniu dzieci, a na drugim - apel do dziadków oraz do ojca Zosi i Maksia, a także zdjęcia trojga osób, które prawdopodobnie aktualnie "opiekują się" maluchami. Pod zdjęciami tekst: "Oddajcie mi dzieci! Tak, to właśnie do Was się zwracam. Niestety, tylko zwracając się do Was w tej formie, mogę mieć pewność, że mnie usłyszycie. Nie otwieracie mi drzwi, nie odbieracie telefonów. Gdzie ukryliście moją córeczkę i mojego synka? Drżę z niepokoju. Nie macie serca. Przemocą i podłym podstępem wyrwaliście dzieci z ich domu. To co robicie to okrucieństwo!!!".

Wczoraj część plakatów zniknęła - Małgorzata Wójkowska zamierzała jednak rozwieszać następne. - Te które umieściłam na przykład w witrynach sklepowych, zostały - mówi lęborczanka. - Trudno mi wnikać w to, kto zrywał te pozostałe. Na pewno jednak w ich miejsce pojawią się następne.

12 lutego matka złożyła do sądu wniosek o odebranie dzieci i pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 31 marca.
- Nie wiem, jak dzieci wytrzymają tak długo beze mnie - zastanawia się Wójkowska. - Są bardzo do mnie przywiązane.

Dlaczego tak długo trzeba będzie czekać na pierwszą rozprawę? Wczoraj nie udało nam się skontaktować z Henrykiem Rudym, prezesem lęborskiego sądu. Jednak według Danuty Jastrzębskiej, rzecznika Sądu Okręgowego w Słupsku, wyznaczenie wcześniejszego terminu najprawdopodobniej nie było możliwe. - W takich sprawach staramy się wyznaczyć termin rozprawy najwcześniej, jak to możliwe - mówi Jastrzębska. - To że w tym konkretnym przypadku ten okres oczekiwania na rozprawę wynosi półtora miesiąca, może być związane z wymogami formalnymi oraz z pewnymi czynnościami, które musi wykonać sąd. Na pewno konieczne będzie zlecenie kuratorowi odpowiedniego wywiadu, tak aby sprawa była jak najbardziej przejrzysta. Najważniejsze w tym przypadku jest bowiem dobro dzieci.

Podobnie jak przez kilka ostatnich dni - również wczoraj próbowaliśmy się skontaktować z dziadkami i ojcem dzieci. Niestety, żadne z nich nie odbierało telefonu - ani stacjonarnego, ani komórek.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Materiał oryginalny: Lębork. "Oddajcie mi dzieci!"- woła matka 5-letniej córki i 11-miesięcznego synka - Lębork Nasze Miasto

Komentarze 46

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
papcio

To kim się otaczałaś to twój wybór, więc nie narzekaj.

M
Maria

Malgosiu! Trzymam kciuki i czekamy na rozwoj sytuacji. Duzo nie oczekuj od sadu ale walcz, walcz! Jak lwica za swoje dzieci! Tak samo jak ja!

C
Chamska

wspołczuje wam, szczerze? wspołczuje głupoty... no tak, najlepiej udawac ze nic sie nie stało, zamknac sie w pokoju, noga na noge i czekac az samo wszystko przyjdzie...a tu trzeba działac. A ojcu to chyba nie da sie wybaczyc takiego czynu...

k
ktoś JT

pozatym chyba tylko niekochająca matka siedziała by ,i nic nie zrobiła. wyobraźcie sobie tą sytucje.pozatym...tak mówicie ,ze matka histeryzuje?a wy?zrobilibyście to lepiej ? siedzilibtscie zamknieci w domu i czekali z załozonymi rekoma?

k
ktos.

drodzy,odważni (czasmi tylko na forum,rzadziej naprawde) Internauci.Bardzo łatwo oceniac i komentować innych.Cięzko jest chociaż przez chwile pomyślec co inna osoba myśli.Każdy ma prawo ułożyć sobie życie tak jak chce. Nie ma usprawiedliwienia na zachowanie ocjca.I nikt tu nie urządza teatru.to wy wszyscy ,którzy tak oceniacie jesteście teatrem... jezeli ktoś się pławi w tej sprawie i widzi w tym sensacje i nawet na chwile nie pomyslał co się naprawde stało to współczuje.

B
BG

po takim zachowaniu sie ojca i dziadkow w tym przypadku bylo bezmyslne.

"dowcip"

Mógłbyś rozwinąć tą "śmieszną" wypowiedź? Teraz za to przygruchała sobie fajnego i odjechanego gaszka z tatuażami o nieco atawistycznym rysie - rzeczywiście krok milowy naprzód! "Hajlajf" na całego, świat u stóp! To nie to samo co zwykły kierowca autobusu. Znakomity materiał na nowego "tatusia". Znów teoria Darwina obalona - epokowe wydarzenie!

P
Piotr

Wiedzę o pobiciu mam z komentarzy tego i drugiego artukułu zamieszcznoego na tym portalu. Podobnie jak wiedzę o długim leczeniu po alkoholizmie.
Mówienie o tym, że ma się jeszcze kilka szokujących spraw do wyciągnięcia wydaje mi się nie fair. Prosze powiedzieć jakie to są fakty, wówczas będziemy mieli pełniejszy obraz tego jaka jest sytuacja na prawdę.
A to jak traktuje życie Pani Wójkowska jest na prawdę bez znaczenia w tym wypadku. Może za kilka lat to ojciec uznałby, że zycie z Panią Wójkowską jest nudne i bezsensowane i opuściłby ją. Czy w związku z tym miałby stracić prawa do dzieci???.
P.S. Dla mnie czyjąś dobroć ocenia się po czynach, a te na razie sugerują, że ojciec jest troszkę egoistą w tej sytuacji. Z dobrocią ma to niewiele wspólnego.

P
Piotr

Nie jestem w żadnym wypadku członkiem rodziny Pani Wójkowskiej. Szydzenie z kogokolwiek uważam za bezsensowne i nie na poziomie i nie podoba mi się ta forma wojowania, nie popieram jej. Nie chcę też odbierać zasług ojca jako osoby pracującej w tym związku. Wiem co to ciężka praca i utrzymanie rodziny i wiem ile wyżeczeń to kosztuje. Ale nie zmienia to postaci, że nawet najcięższa praca nie daje prawa do \"przywłaszczenia\" sobie dzieci. Jeśli ktokolwiek ma być pozbawiony tutaj praw rodzicielskich (czego nikomu nie życzę, bo zakładam, że Ojciec zagubił się w tej sytuacji i z penością dzieci kocha) to niech to rozstrzygnie sąd. Ale do tego czasu, zgodnie z prawem i etyką, oboje rodziców powinno mieć prawo do widywania się i opieki nad dziećmi bo finalnie to one najbardziej ucierpią.

g
gość

Ajak ta kobieta ma se bronić , a co reprezentują ci dziadkowie przecież mieszkamy w Lęborku i doskonale ich znamy , oddajcie dzieci matce ...

W
Widzisz i nie grzmisz

A moim zdaniem matka powinna dostać NOBLA - obaliła całą teorie Darwina odnoście doboru naturalnego :)

A
AntyPiotr

Przeanalizuj posty rodziny matki/matki - jak można szydzić z kogoś kto pracował ciężko na utrzymanie rodziny? Jak podłym i bezdusznym trzeba być żeby nazywać go nieudacznikiem, nabijać się z tego, że pracował jako kierowca? Ona wyraźnie traktuje siebie jako kogoś lepszego a życie z normalnym, pracowitym, szczęśliwym z tego co ma (rodzina) człowiekiem traktuje jako nudne i głupie. Nic dziwnego, że zderzenie wybujałych aspiracji z prozą zwykłego życia przerodziło się u kogoś takiego we frustrację a ta w pociąg do kieliszka. Nie chcę się posuwać za daleko bo znam jeszcze kilka faktów, które mogłyby zamrozić krew w żyłach. Zapewniam tylko, znając sytuację, że dzieci nie są w tym wszystkim żadną kartą przetargową ani tym bardziej środkiem, która miałaby służyć jakiejś "zemście" na matce.

A
AntyPiotr

"Piotrze" Twoja wypowiedź jest za to bardzo "obiektywna". Ja z kolei idę o zakład, że to Ty jesteś rodziną matki. Nie pozuj na bezstronnego - że zacytuję: "Sugerowanie długich lat leczenia z alkoholizmu (skąd ta wiedza?)" - a u Ciebie skąd wiedza o biciu matki, którą dzielisz się jak prawdą objawioną? Ja nie jestem z rodziny ojca. Jestem jego kolegą. Wiem, że to dobry chłopak i że nie zabrałby dzieci do siebie gdyby nie było to konieczne. Zaręczam Tobie i wszystkim, że nie jest to żaden kat ani potwór. Nigdy nie krył przed matką, że dzieci są u niego - po co więc szopki w postaci wywieszania plakatów: "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?". Myślisz, że on tego nie przeżywa, że to jakieś bezduszne monstrum? Otóż nie! To normalny, wrażliwy człowiek, który kocha te dzieci i zrobiłby dla nich wszystko.

P
Piotr

Wiadomo, że każdy kij ma dwa końce, ale na miłość boską zachowujmy się jak ludzie. Może Pani Małgorzata nie była idealną matką, ale czy Ojciec jest idealnym ojcem bijąc na oczach dzieci matkę? Co daje mu prawo do porywania dzieci?
Działanie Ojca i jego popleczników wygląda mi na typową zemstę i zasłanianie się rzekomym dobrem dzieci. Ludzie, pomyślcie o tych dzieciach i przestańcie myśleć o sobie!!! Opamiętajcie się póki jeszcze jest czas.

P
Piotr

3. Zakładanie przez rodziców ojca, że z którymkolwiek rodzicem dzieciom będzie lepiej. Dzieciom będzie najlpiej jak będą miały kontakt z obojgiem kochających rodziców. Z tego co zrozumiałem, matka nigdy nie planowała ograniczania praw do widywania dzici przez ojca. Sam jestem z rozbitej rodziny i bardzo sobie ceniłem, że mimo ogromnych różnic pomiędzy moimi rodzicami, nigdy nie utrudniali mi oni widywania się z każdym z nich. W pewnych kwestaich niezbędny jest ojciec, w innych matka. Ale w wieku 5 lat z pewnością bardziej potrzebna jest opieka matki.
4. Ale to co mnie najbardziej szokuje to komentarze poniżej, które doskonale widać pomimo różnych podpisów pisane są przez rodzinę Ojca. Ewidentnie widać z nich, że dażą Oni niechęcią Panią Małgorzatę za to, że rozstała się z Ojcem dzieci i że podstawowym motywem przetrzymywania dzieci jest zemsta na Pani Małgorzacie. Sugerowanie długich lat leczenia z alkoholizmu (skąd ta wiedza?), złej opieki (na jakiej podstawie, z tego co widać to w obecnej chwili dziecko nie chodzi do przedszkola a w czasie gdy Pani Małgorzata opiekowała się dziećmi w przedszkolu bywało i wg. postronnych osób było bardzo zadbane), czy niewdzięczności jest kompletnie poza dyskusją. No i jeszcze sugestia, że trzebabyło się próbować dogadać - Czy dziennikarze kłamią mówiąc, że nie można się dodzwonić aby poznać wersję drugiej strony. Czy druga strona ma coś do ukrycia?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3