MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Zosia Kulig spotkała się wreszcie ze swoim "bratem bliźniakiem". Dwa razy podarował jej szpik

Marcin Kapela
Marcin Kapela
Materiały czytelnika
Prawo nie pozwalało wcześniej, więc dopiero po dwóch latach zdrowa już dziś Zosia Kulig miała okazję spotkać się i osobiście podziękować 25-letniemu Dawidowi za oddanie szpiku do dwóch przeszczepów. Pełne wzruszeń i emocji spotkanie wynagrodziło długi czas oczekiwania na wzajemne poznanie się.

Zosia Kulig, uczennica Szkoły Podstawowej nr 4 w Lęborku, jest dziewięcioletnią dziewczynką, u której w 2016 r. zdiagnozowano mielofibrozę z dodatnią mutacją CARL. Do wyzdrowienia dziewczynki konieczny był przeszczep szpiku. We wrześniu 2016 r. społeczność jej szkoły wraz z Fundacją DKMS podjęła się akcji rejestracji potencjalnych dawców. W listopadzie dziewczynka miała już pierwszy przeszczep, ale wznowa choroby nastąpiła w marcu następnego roku. W kwietniu 2017 r. zapadła decyzja o drugiej transplantacji.

- Ten sam dawca zgodził się na ponowne pobranie komórek macierzystych, aby móc podjąć kolejną próbę leczenia Zosi i już w lipcu odbył się drugi przeszczep

- wspomina Joanna Kulig, mama Zosi.

- Tym razem okazał się on być skuteczny, ale wystąpiło mnóstwo powikłań, które nie pozwoliły nam na w miarę szybki powrót do domu. W poznańskiej klinice Zosia spędziła tym razem 1,5 roku.

Szpital opuściła dopiero 28 listopada 2018 r. W tym czasie ze swoim dawcą kontaktowała się listownie przez DKMS, gdyż zgodnie z prawem, przez dwa lata od przeszczepu nie wolno ujawniać danych osobowych ani dawcy, ani biorcy. Jedyną informacją, jaką mieli była ta, iż szpik dla córki pochodzi od młodego mężczyzny z Polski.
We wrześniu br. otrzymali w mailu dane osobowe „brata bliźniaka”.

- Trzeba w tym miejscu dodać, iż zgodność genetyczna tych dwoje była 100 – procentowa, różnili się jedynie grupą krwi, ale Zosi zmieniła się nawet grupa krwi i obecnie ma taką, jak jej dawca

- podkreśla mama Zosi.

Pierwszy kontakt był jeszcze telefoniczny. Do spotkania doszło na zamku w Poznaniu, z okazji jubileuszu 20 - lecia Stowarzyszenia Dzieciaki Chojraki oraz 30 - lecia pierwszego dziecięcego Oddziału Transplantacji Szpiku. Gospodarzem był profesor Wachowiak.

- Były olbrzymie emocje, łzy, wzruszenie, śmiech, ale przede wszystkim szczęście, że można poznać i uścisnąć osobę, która podarowała cząstkę siebie, by uratować córkę

- relacjonuje mama Zosi.

- Dawid, bo tak ma na imię „brat bliźniak” Zosi, jest obecnie 25 - letnim, wspaniałym, cudownym, a przede wszystkim wrażliwym chłopakiem.

Na spotkanie do Poznania Dawid przyjechał z rodzicami i młodszym bratem Olkiem.

- Zaskakujące jest to, że w chwili, gdy pierwsze emocje po spotkaniu opadły, rozmowa między nimi toczyła się tak, jak gdybyśmy znali się od zawsze

- mówi Joanna Kulig.

- Próbowali dowiedzieć się o sobie nawzajem jak najwięcej. Dawid przez cały czas nosił Zosię na rękach. Jego 11-letni brat wzruszył nas pytaniem, czy skoro jest to teraz siostra Dawida, to czy może ona być też jego siostrą. Krótko mówiąc poznali cudownego chłopaka, a z dniem 12 października br. powiększyła nam się tym samym rodzina. Zosia skwitowała to na koniec, że fajnie jest mieć tylu braci.

- Korzystając z okazji chcielibyśmy skorzystać z okazji do zaproszenia wszystkich do rejestrowania się jako potencjalny dawca szpiku w bazie danych DKMS-u. Wystarczy wejść na ich stronę, a tam dowiecie się, jak to zrobić – krok po kroku. W imieniu rodziny Zosi dziękujemy też wszystkim za wsparcie w tym trudnym dla nas czasie.
od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na lebork.naszemiasto.pl Nasze Miasto