Uczniowie szkoły w Bukowinie uczą się w budynku. Kuratorium nie ma zastrzeżeń

Robert Gębuś
Robert Gębuś
fot.archiwum
Mimo rozporządzenia MEN, które przedłożyło naukę zdalną do 3 stycznia niepubliczna szkoła w Bukowinie (gm.Cewice) jest otwarta i prowadzone są lekcje. Zdaniem Pomorskiego Kuratora Oświaty, jest to zgodne z prawem, ponieważ w ten sposób placówka zapewnia nauczanie tym dzieciom, które nie mają w domu technicznych możliwości do pracy zdalnej.

W niepublicznej szkole podstawowej w Bukowinie, prowadzonej przez stowarzyszenie "Rozwój Bukowiny" zajęcia w placówce ma obecnie 63 z 86 uczniów z oddziałów I-VIII. Z pozostałymi dziećmi nauczyciele pracują zdalnie a oba rodzaje zajęć są prowadzone jednocześnie. Decyzję o nauce stacjonarnej dla większości uczniów dyrekcja podjęła na wniosek rodziców, którzy informowali, że nie mają technicznych możliwości, by zapewnić swoim pociechom dostęp do nauki zdalnej. Sygnalizowały to w szczególności rodziny, w których dzieci było kilkoro, a łącze internetowe słabe.

-Już od 26.10.2020 roku sukcesywnie napływają do szkoły wnioski od rodziców z prośbą o zorganizowanie nauki w szkole dla ich dzieci

- informuje Elżbieta Tandek, dyrektor Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Bukowinie.

- Powyższe zobowiązuje mnie jako dyrektora szkoły do zorganizowania zajęć stacjonarnych w placówce. Nadmieniam, że rodzice redagując swoje wnioski, zwracają uwagę przede wszystkim na brak lub niedostateczną jakość połączeń internetowych w swoim miejscu zamieszkania, co powoduje poważne zakłócenia w odbiorze wiedzy a także na warunki lokalowe w których żyją, zwłaszcza na przypadki, gdy w danym gospodarstwie domowym do szkoły uczęszcza kilkoro dzieci.

Dyrekcja szkoły podkreśla, że pobyt dzieci w placówce jest ograniczony do minimum. Wychodzą zaraz po zajęciach obowiązkowych i zawieszono zajęcia fakultatywne.
Pomorskie Kuratorium Oświaty, które skontrolowało placówkę i potwierdził, że szkoła działa zgodnie z rozporządzeniem MEN w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 z 12 sierpnia 2020 roku.

- Prawo stanowi, że dyrektor ustalając organizację pracy szkoły w okresie czasowego ograniczenia stacjonarnej pracy ma prawo, jeżeli zajęcia nie mogą być realizowane z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość na ustalenie innego sposobu realizowania tych zajęć

- informuje Beata Wolak, przedstawiciel Pomorskiego Kuratora Oświaty ds. kontaktu z mediami, która dodaje, że decyzja dyrekcji była podyktowana wcześniejszymi doświadczeniami.

- W przypadku szkoły w Bukowinie dyrektor podjął decyzję o innej organizacji pracy w szczególności na podstawie dogłębnej analizy doświadczeń z okresu marzec-czerwiec 2020 r., obecności uczniów na zajęciach oraz uzasadnień we wnioskach złożonych przez rodziców. Rodzice wskazali na „bardzo słaby internet”, „zakłócenia internetowe”, „brak warunków domowych”, „przebudowę sieci internetowej”, „nieposiadanie stałego łącza”

- dodaje Beata Wolak.

Szkoła działa, sanepid w Lęborku nic o tym nie wiedział

Dyrekcja szkoły podkreśla, że na terenie szkoły został wdrożony reżim sanitarny i jest zapewnione maksymalne bezpieczeństwo epidemiczne.

- Funkcjonowanie szkoły było też przedmiotem kontroli upoważnionych do tego organów, które sprawdzały przede wszystkim bezpieczeństwo sanitarne uczniów

- podkreśla Elżbieta Tandek.
Kurator, który skontrolował placówkę potwierdza, że przestrzegane są obowiązujące przepisy, opracowano wewnętrzne procedury bezpieczeństwa w warunkach pandemii COVID-19, a organizacja pracy w trybie stacjonarnym uwzględnia wytyczne MEN, MZ i GIS. Dodaje jednak, że kontrola sanitarna placówki należy do sanepidu. - Kontrole pod względem sanitarnym są kompetencją Państwowych Powiatowych Inspektorów Sanitarnych. Zwierzchnikiem Inspektorów Powiatowych jest Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Gdańsku - mówi Beata Wolak.
Tymczasem informacja o tym, że placówka w Bukowinie działa, zaskoczyła dyrektora powiatowego sanepidu w Lęborku. Sanepid otrzymał tę informację od policji, ktorą z kolei powiadomili mieszkańcy.

- To placówka prywatna, dyrekcja szkoły nie informowała nas o tym, że prowadzi zajęcia i nie przeprowadzaliśmy na terenie szkoły kontroli. O tym, że w szkole prowadzone są zajęcia dowiedzieliśmy się od policji. Zapytaliśmy kuratorium, czy szkoła nie łamie ustawy covidowej. Otrzymaliśmy odpowiedź, że w szkole przeprowadzono kontrolę. Tej odpowiedzi przyjrzy się jej jeszcze radca prawny i po analizie zdecydujemy o dalszych działaniach

- mówi Zbigniew Barański, dyrektor lęborskiego sanepidu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie