Pomóżcie znaleźć sprawcę tego barbarzyństwa! Kto porzucił w lesie tysiąc starych opon samochodowych?

W Sylwestra i Nowy Rok ktoś wywiózł do lasu na terenie Nadleśnictwa Cewice ok. 1000 starych, zużytych opon. Leśnicy we współpracy z policją szukają sprawcy haniebnego czynu. Jeśli nie zostanie odnaleziony, to Nadleśnictwo Cewice na własny koszt będzie musiało uporać się z problemem.

Opony takich marek, jak Michelin, Barum i Dębica. Do Fiata, Opla i Volkswagena, wyższe i niższe, grubsze i cieńsze. Niemal wszystkie mają powycinane krawędzie, być może tym samym narzędziem. Wiele z nich ma oznaczenia profili, jak byłyby ze stacji wulkanizacyjnych. Leśnicy dziwią się, jak można nie mieć sumienia do tego stopnia, żeby kilkoma kursami wywozić pełne samochody opon wprost do lasu. Póki co nie wiedzą, kim jest człowiek, który to zrobił, ale chcieliby, żeby ludzie, którzy nie respektują podstawowych zasad funkcjonowania w naturze nie czuli się bezkarni. I apelują:

"Drodzy Państwo, jeśli macie pomysł, gdzie szukać sprawców, domyślacie się, jaki cel miało wycinanie opon, albo zwyczajnie wiecie lub domyślacie się, kto może stać za tym zdarzeniem, dajcie nam znać. Publikujcie, udostępnijcie, w internecie siła!"

Gdzie opony zostały porzucone?

- Jakbyśmy jechali z Cewic do Bytowa, za Oskowem skręcamy w kierunku na Rokity jest asfaltowa droga w lewo, okolice wsi Bochowo. Zwalili nam te opony w trzech miejscach

- mówi Krzysztof Liziński, nadleśniczy z Cewic.

- Jeden wyładunek jest na terenie gminy Cewice, pozostałe na terenie gminy Czarna Dąbrówka. To jest na granicy gmin Cewice i Czarna Dąbrówka. W jednym jest mniej tych opon, w drugim więcej, w trzecim najwięcej. Na razie nie ruszaliśmy tego, ale z wstępnych szacunków liczymy, że może to być łącznie 900 -1000 sztuk.

W jakim stanie są opony?

- Opony są zdezelowane, stare, zniszczone, kilku a może nawet kilkunastoletnie. Mamy problemy, żeby odcyfrować wiek, bo boki opon są wycięte. Są same bieżniki. Nie możemy odczytać daty. Po wyglądzie i stanie technicznym widać, że to są opony co najmniej 8-10-letnie, może i starsze. Złom, totalny złom.

Od kiedy mogły tam leżeć?

- Zrzucono nam je w Sylwestra i Nowy Rok. Znalazł je leśniczy, który 2 stycznie patrolował las. Zauważył ślady wjazdu do lasu, bo wtedy padał jeszcze trochę śnieg.

Czy są jakieś podejrzenia, kto mógł to zrobić?

- Poinformowaliśmy policję. Straż leśna we współpracy z policją sprawdza wysypiska. Mamy wiele namiarów, bo ludzie dzwonią do nas. Sprawdzamy wszystkie sygnały, ale to jest robota na kilka, kilkanaście dni. Mamy pewne podejrzenia. To jest traktowane jako wykroczenie, bo to jest zaśmiecanie lasu. Jesteśmy w kontakcie z policją. Oni udzielają nam wskazówek. Cały czas jest współpraca. Najpierw został poinformowany posterunek w Cewicach, ale komendę powiatową w Lęborku też powiadomiliśmy.

Co będzie, jeśli sprawca nie zostanie znaleziony?

- Jeżeli nie znajdziemy tego, który nam to wywiózł, to niestety sami będziemy musieli zrobić z tym porządek na swój koszt. Nie wiemy, czy opony nie zostały czymś zanieczyszczone. Może leżały w jakichś chemikaliach. Może będziemy musieli wziąć specjalistę, który to stwierdzi. Są procedury. Biorąc pod uwagę, że będzie to prosta sprawa i nie będzie zanieczyszczeń, to poczekamy jeszcze tydzień, dwa i będziemy to musieli zabrać z lasu na własny koszt na wysypisko śmieci. Gdybyśmy znaleźli tego, który to zrobił, to wtedy on wyczyściłby to na swój koszt. Jak my wywieziemy, a za pół roku ktoś się znajdzie, to będzie zwrot kosztów, sprawa sądowa.

Czy wcześniej zdarzały się takie przypadki?

- Zaśmiecanie zaśmiecaniem, ale skala tego problemu nie zdarzyła się nigdy wcześniej. Nie mieliśmy śmieci w takiej ilości.

Czy jest nagranie z monitoringu?

- Przeglądamy monitoring, który mamy w Cewicach. Mamy świadka, który twierdzi, że widział samochód, który wyjeżdżał z lasu i kierował się w stronę Cewic.

Co pan myśli o całej sprawie?

- Gros ludzi, zdecydowana większość i jestem tym zbudowany, że jeżeli chodzi o zaśmiecanie, nie tylko lasu, ale w ogóle, jest jedność. To jedna obserwacja. Druga to widzę wielką siłę mediów społecznościowych. Od razu dodaliśmy informację na Facebooka. Mamy zasięg już ponad 180 tysięcy osób. I to mi się bardzo podoba. Ludzie dzwonią, piszą maile. Każdy pomaga, jak może. Trzeba zweryfikować te informacje, jest ich bardzo dużo, ale o są bardzo pomocne.

Marcin Kapela

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

13.01.2019, 00:27

Przecie to widać, ż e to robota złomarzy powycinali i wypalili druty z rantów a reszta won - poszukał bym w Leborku bo od x czasu ( przed sylwestrem ) kontener z oponami stał na słupskiej za shellem ( reszty chybanie muszę pisać )

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3