(© Fot. el)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Pani Józefa Klemm z Nowej Wsi Lęborskiej kolekcjonuje pisanki. Te tradycyjne i nowoczesne. Z sitowia, wyskrobane cyrklem i gipsowe. Każda pisanka ma coś do opowiedzenia

Pani Józefa nie pamięta już, które jajo było pierwsze. Każde jednak jest inne, każde ma swoją historię. Na pewno najwięcej przeszła wydmuszka z jaja strusia ozdobiona w chińskie wzory przez sąsiada z Nowej Wsi Lęborskiej.
- Ta pisanka powstała kilka lat temu, kiedy nasz syn wyjechał do Irlandii i jechałam do niego w odwiedziny. Dowiedziałam się, że ma znajomego Chińczyka i postanowiłam zawieźć mu taką nietypową niespodziankę - opowiada Józefa Klemm z Nowej Wsi Lęborskiej. - Z tym jajem wiąże się też przygoda na przejściu granicznym. Strażnicy nie chcieli mnie przepuścić bo myśleli, że coś w tym jaju wiozę. Długo trwało zanim na migi wytłumaczyłam im, że to wydmuszka. Ale przepuścili mnie, a jajo dotarło całe.

Zobacz zdjęcia z naszej akcji

Mieszkańcy zlożyli się na krzyż


Gorzej było już na miejscu, kiedy nietypową pisankę zaczęto oglądać. A oglądano tak zachłannie, że w którymś momencie jajo spadło na podłogę i rozbiło się na dwoje.
- Cały wieczór na różne sposoby próbowaliśmy je zlepić, udało się - wspomina pani Józefa i prezentuje strusią pisanką, a przy okazji nadziwić się nie może. - Jak ono mogło się rozbić? Przecież skorupka strusiego jaja jest tak mocna, że żeby dostać się do środka trzeba przewiercić wiertarką.
Jajo strusie przeleżało w Irlandii i szczęśliwie wróciło do Polski. Spoczywa teraz na specjalnej szklanej podstawce. A obok... drugie chińskie jajo. Tym razem przyjechało faktycznie z Chin, za to przez... Irlandię.

Dyrektor będzie się odwoływał

W zamku zamiast sądu muzeum


- To prezent od kolegi syna - opowiada pani Józefa i prezentuje olbrzymie, tym razem gliniane, jajo zdobione na kolorowo. Na środku pięknie wymalowana chińska scenka rodzajowa. Są przepięknie ubrane damy, drzewa obsypane kwieciem, ptaki...
Ale w kolekcji pani Józefy jest też jajo z motywem greckim. Wykonał je znajomy. Na klasycznie ufarbowanej cebulą skorupce grecki heros dumnie pręży biceps. Cały skrupulatnie wyskrobany w cebulowym brązie.

więcej w bieżącym numerze Echa Ziemi Lęborskiej

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

LOL (gość)

GDZIE ARTYKUŁ O IMPREZCE URZĘDASÓW W DOLINIE SZARLOTY ???????????????????
KTO W REDAKCJI TRZĘSIE SCHABAMI PRZED PO+ ZL