Wybierz region

Wybierz miasto

    Kurort w projektach studentów architektury

    Autor: Jakub Gilewicz

    2006-02-10, Aktualizacja: 2006-02-09 18:52

    Dworzec z basenem i amfiteatr leśny z kolejką linową. To jedne z budowli, jakie mogłyby powstać w Sopocie. Jakie są na to szanse? - To marzenia, które przegrywają z rzeczywistością - twierdzi Wojciech Fułek, ...

    Dworzec z basenem i amfiteatr leśny z kolejką linową. To jedne z budowli, jakie mogłyby powstać w Sopocie. Jakie są na to szanse? - To marzenia, które przegrywają z rzeczywistością - twierdzi Wojciech Fułek, wiceprezydent Sopotu.
    Autorami projektów są studenci Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej.


    - Trzeba iść za potrzebami czasów, w których żyjemy - przekonuje Jadwiga Kiernikiewicz-Wieczorkiewicz, dziekan Wydziału Architektury PG. - Sopocianie na początku dwudziestego wieku podjęli odważną decyzję: wymienili sporą część architektury miasta i okazało się to dobrym rozwiązaniem.
    Wśród propozycji studentów, oprócz już wymienionych, znalazły się m.in. szkoła filmowa przy ul. Chopina, muzeum sztuki współczesnej położone nieopodal budynku Uniwersytetu Gdańskiego oraz futurystyczny klub muzyczny. Jakie mają szanse na realizację?
    - To marzenia bez ograniczeń. Projekty dotyczą bowiem przeważnie terenów, które albo nie są w posiadaniu miasta albo są niezgodne z projektem zagospodarowania przestrzennego - stwierdza Wojciech Fułek, wiceprezydent Sopotu. - Niewykluczone, że z niektórych będziemy czerpać w przyszłości. Ta wystawa to nowe spojrzenie na Sopot. Być może któryś z autorów będzie współtworzył powstawanie budowli w mieście.


    Dworzec kolejowy z podziemiem i basenem, amfiteatr leśny z kolejką linową i szkoła filmowa - tak w niedalekiej przyszłości mógłby wyglądać Sopot. Wszystko za sprawą kilkunastu prac, które zaprezentowano na wernisażu "Sopot w projektach studentów Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej" w Dworku Sierakowskich.
    Nie jest sztuką za ogromne pieniądze popełniać błędy i budować pierwszą lepszą rzecz. Sztuka w tym, aby dokonać wyboru wśród projektów tworzonych przez różnych ludzi - przekonywała podczas wernisażu Jadwiga Kiernikiewicz-Wieczorkiewicz, dziekan Wydziału Architektury PG. - Obecna technika daje możliwość stworzenia wizualizacji projektów, które rodzą się w umysłach architektów. Dzięki temu maleje ryzyko zmarnowania pieniędzy. Społeczeństwo bogate nie jest, więc szkoda pieniędzy na rzeczy niesprawdzone.
    Sopotowi przedstawiono szeroki wachlarz propozycji. Projekty studentów, które są zarazem ich pracami dyplomowymi lub semestralnymi, obejmują zarówno tereny niezabudowane, jak i te, które można przebudować.
    Zaniedbany, bez ławek, z brzydką posadzką, dawno już stracił swój nowoczesny wygląd. Dworzec kolejowy w Sopocie nie odpowiada specjalnie wizerunkowi miasta, o jaki starają się jego władze.
    - Ten nadbałtycki kurort odwiedza ponad dwa miliony turystów rocznie. Pierwszym miejscem, gdzie trafiają, jest dworzec. To on tworzy pierwsze wrażenie o architekturze miasta, a ono nie jest najlepsze. Trzeba jak najszybciej to zmienić - twierdzi Alicja Stachowska, autorka projektu nowego dworca.
    Planowany budynek usytuowany miałby zostać na miejscu już istniejącego. Nowością byłaby dwukondygnacyjna zabudowa oraz część podziemna. Od strony peronów SKM znalazłaby się dwupoziomowa restauracja z parkiem. Dalej mieściłaby się część przeznaczona dla pasażerów, z kasą całodobową, zejściem na peron do pociągów dalekobieżnych oraz antresolą.
    - Ta ostatnia przeznaczona jest na galerię dzieł tematycznie związanych z Sopotem - objaśnia Alicja Stachowska. - Umili ona podróżującym czas oczekiwania i przyczyni się do promocji miasta.
    Część podziemna dworca znacznie wykracza poza zewnętrzny obrys części nadziemnej budynku. Łączy budynek dworca z wejściami na perony oraz z placem przy ul. Kościuszki. Byłby tu parking oraz pasaż handlowy, do którego wiodłyby dwa wejścia: od strony peronów SKM i bezpośrednio sprzed budynku dworca. Każdy, kto by przechodził tym tunelem i spojrzałby w górę, zobaczyłby wodę. Przeszklony sufit jest w projekcie dnem basenu o kilkunastocentymetrowej głębokości.
    - Tylko kto ten basen będzie codziennie czyścił? - zastanawiano się w kuluarach.
    Trawniki z kaszy jęczmiennej, dach ze sklejki, szyby z folii, a krzaczki z waty oblepionej makiem - tak na razie wygląda makieta Centrum Kultury i Rozrywki w Sopocie. Miałoby stanąć na miejscu niszczejącego budynku Algi przy ul. Bohaterów Monte Cassino.
    - Po jego południowej stronie pozostawimy domki rybackie. Pozbędziemy się za to baraków i garaży - wylicza Alicja Pobłocka, autorka projektu. - Dzięki temu zostanie przywrócona oś widokowa ulicy.
    Same centrum to trójkondygnacyjny przeszklony budynek. Parter zajmuje część handlowo-usługowa, gdzie znajdą się m.in. Cepelia i kawiarnia z ogrodem zimowym. Pierwszemu piętru kulturalny charakter nadawać będą galeria, sala konferencyjna oraz siedziba Towarzystwa Przyjaciół Sopotu. Najwyższe, drugie piętro, oferuje księgarnię z czytelnią, salę internetową oraz salę do instalacji zmiennych.
    - A przede wszystkim wspaniały widok na monciakowy "cyrk", jaki tworzą różni artyści przebywający tu w sezonie - przekonuje architekt.
    Nie mniej atrakcyjne widoki czekać miałyby podróżujących kolejką linową do amfiteatru leśnego w sopockim Kamiennym Potoku. Podróż rozpoczynamy na tarasie widokowym nieopodal stacji SKM. Piętnastoosobowym wagonikiem zjeżdżamy prawie 500 m w kierunku morza. Po drodze mijamy amfiteatr leśny.
    - Mieści 450 osób i jest w kształcie liścia. Dzięki temu wkomponowuje się w leśne otoczenie - przekonuje Katarzyna Oleś, współautorka projektu. - Stacja końcowa kolejki jest z kolei w kształcie latarni morskiej i znajduje się tuż przy plaży. Jej ogromną zaletą jest winda dla osób niepełnosprawnych.
    Kto jednak zamiast nadmorskich widoków woli dobry film, znajdzie go być może w Sopockiej Szkole Filmowej projektu Pawła Czarzastego.
    - Polski świat filmowy to głównie Warszawa, Łódź i Katowice. Dziwnym trafem Trójmiasto jest omijane szerokim łukiem przez filmowców, a przecież drzemie w nim ogromy potencjał - twierdzi autor projektu.
    Pięciokondygnacyjny budynek miałby stanąć przy ul. Chopina. Znalazłaby się w nim sala kinowo-teatralna, biblioteka, laboratoria filmowe, restauracja, a w podziemiu parking.
    Prezentowane projekty są odważne i obfitują w nowoczesne rozwiązania. Jak jednak przekonać do nich tych, którzy stoją murem za klasyczną sopocką architekturą?
    - Budowanie jest dla ludzi. Na początku ubiegłego stulecia sopocianie podjęli odważną decyzję: wymienili znaczną część architektury. Zmieniły się ich potrzeby - tłumaczy dziekan Wydziału Architektury PG. - Budowanie cały czas trwa. Plac św. Marka w Wenecji powstawał przez sześć wieków. To dzieło trzydziestu pokoleń ludzi. A do jakiej pięknej formy go doprowadzili. Dbajmy o przeszłość, ale nie bójmy się iść w przyszłość!
    Szanse na realizację przedstawionych na wernisażu projektów nie są jednak wielkie.
    - To marzenia bez żadnych ograniczeń. W zetknięciu z rzeczywistością większość z nich rozwiewa się - stwierdza Wojciech Fułek, wiceprezydent Sopotu. - Dotyczą one przeważnie terenów, które albo nie są w posiadaniu miasta, albo są niezgodne z projektem zagospodarowania przestrzennego.
    Według Wojciecha Fułka, niewykluczone jest, że z niektórych projektów miasto będzie korzystać w przyszłości. Największe szanse na choć częściową realizację ma projekt rewitalizacji terenów zielonych przy ul. Reja.
    - Ta wystawa to nowe spojrzenie na Sopot. Być może któryś z autorów projektów będzie współtworzył powstawanie budowli w mieście - puentuje wiceprezydent.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy społeczeństwo powinno wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy

    • - Tak, chociaż takie rzeczy powinno zabezpieczać państwo z naszych podatków (41%)
    • - Nie, jest to jeszcze jeden sposób wyciągania pieniędzy od i tak biednych ludzi. (29%)
    • - Tak, tylko w ten sposób można kupić specjalistyczny sprzęt medyczny ratujący niemowlęta i dzieci (29%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.