Wybierz region

Wybierz miasto

    Homo Popularis. Podsumowanie plebiscytu "Dziennika Bałtyckiego"

    Autor: rak

    2005-03-09, Aktualizacja: 2005-03-09 10:40

    Nasi Czytelnicy i internauci wybrali! Już wiemy, kto okazał się najpopularniejszą osobą w naszym powiecie. Plebiscyt Homo Popularis podsumowaliśmy w restauracji Komes. Na gali zwycięzcy odebrali statuetki i wyróżnienia.

    Nasi Czytelnicy i internauci wybrali! Już wiemy, kto okazał się najpopularniejszą osobą w naszym powiecie. Plebiscyt Homo Popularis podsumowaliśmy w restauracji Komes. Na gali zwycięzcy odebrali statuetki i wyróżnienia. Wśród nich znalazło się kilku samorządowców, społecznicy, kierownicy placówek oświatowych i komendant policji. Pierwsze miejsce i największe uznanie wśród Czytelników "Dziennika Bałtyckiego" zdobyła Anna Sobolewska. Zebrała ona łącznie 628 głosów. Tytuł Homo Popularis Interneutus otrzymał Tadeusz Pęk - głosowało na niego 10 686 internautów.



    - Ten tytuł zdobyłam dzięki wam, Czytelnikom. Doceniliście moją pracę społeczną - twierdzi Anna Sobolewska. - Żeby otrzymać takie wyróżnienie, musiałam ciężko pracować, ale opłacało się.



    Wyróżnieni w plebiscycie podziękowali wszystkim mieszkańcom naszego powiatu za zaufanie, jakim ich obdarzyli i za oddane głosy.



    - Te wyróżnienie jest bardzo miłe, ale zobowiązuje nas do jeszcze cięższej pracy - uważa Tadeusz Pęk. - Będę się starał, aby ten powiat był prawy i sprawiedliwy, tak jak brzmi nazwa partii politycznej, którą reprezentuję.



    - W tym roku obchodzimy 60-lecie "Dziennika Bałtyckiego", dlatego nasz plebiscyt Homo Popularis jest jeszcze bardziej prestiżowy - stwierdził Mariusz Szmidka, zastępca dyrektora naczelnego "Dziennika Bałtyckiego". - Czytelnicy obdarzyli go bardzo dużym zaufaniem, co zaowocowało ogromną liczbą wpływających kuponów i odsłon stron internetowych. Życzę wyróżnionym, abyśmy spotkali się w przyszłym roku w podobnym gronie.




    Do naszej redakcji wpłynęło łącznie aż 2011 kuponów. To Czytelnicy wybrali najpopularniejszą osobę naszego powiatu. Ostra walka toczyła się również na stronie internetowej www.lebork.naszemiasto.pl. Internauci oddali ponad 41 tysięcy głosów.



    - Cieszę się, że w naszym powiecie jest tak obiektywna gazeta, jak "Dziennik", która ma ogromny wkład w promocję naszego powiatu - zauważył starosta Witold Piórkowski.



    Przypomnijmy, że w naszym plebiscycie nagrodziliśmy 10 osób, które zdobyły najwięcej głosów Czytelników. Poza tym trzech najpopularniejszych wybrali internauci. Warto podkreślić, że wśród wyróżnionych, zarówno w plebiscycie gazetowym, jak i internetowym, na czołowym miejscu znalazł się Ryszard Kwella, komendant powiatowy policji.



    Zwycięzcy


    Homo Popularis powiatu lęborskiego 2004:

    1. Anna Sobolewska - 628 głosów

    2. Ryszard Kwella - 452

    3. Halina Krzewniak - 372

    4. Zygmunt Petk - 315

    5. Witold Piórkowski - 103

    6. Janusz Lisiecki - 45


    7. Maria Filip - 34

    8. Andrzej Duda - 24

    9. Zdzisław Michalak - 21

    10. Grzegorz Palasz - 17


    Homo Popularis Internauts powiatu lęborskiego 2004:

    1. Tadeusz Pęk - 10 686 głosów

    2. Ryszard Kwella - 10 079

    3. Waldemar Walkusz - 9 307


    Nagrody dla Czytelników



    Spośród Czytelników, głosujących w naszym plebiscycie, wylosowaliśmy 10 osób, które otrzymają od nas upominki.


    Są to: Mirosława Brenko z Siemirowic, Sabina Białoskórska z Lęborka, Maria Golcz ze Słupska, Klemens Dargacz z Lęborka, Barbara Drozdowicz z Lęborka, Wioletta Petke z Lęborka, Marcin Bronk z Lęborka, Ewa Urbańczyk z Lęborka, Izabela Rejmak z Wicka i Elżbieta Hilla z Lęborka.



    Po nagrody można zgłaszać się do naszej lęborskiej redakcji (al. Wolności 40, tzw. "Stary browar") od poniedziałku do piątku w godz. 9 - 16.

    Sonda

    Czy społeczeństwo powinno wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy

    • - Tak, chociaż takie rzeczy powinno zabezpieczać państwo z naszych podatków (41%)
    • - Tak, tylko w ten sposób można kupić specjalistyczny sprzęt medyczny ratujący niemowlęta i dzieci (29%)
    • - Nie, jest to jeszcze jeden sposób wyciągania pieniędzy od i tak biednych ludzi. (29%)